Codzienna stylizacja to dla większości z nas absolutny poranny rytuał. Suszenie suszarką, by przyspieszyć wyjście z domu, modelowanie lokówką na większe wyjścia, czy codzienne wyciąganie pasm na szczotce i prostownicy.
Pamiętaj jednak, że podczas stylizacji żelazkiem temperatura urządzenia oscyluje wokół 200°C! Dla przypomnienia: woda we włosie wrze już w 100°C. Używanie tych sprzętów bez zabezpieczeń to dosłowne smażenie własnych włosów. Jak skutecznie wprowadzić termoochronę do włosów?
Dlaczego temperatura niszczy włosy?
Kiedy nagrzewasz włos bez jakiejkolwiek ochrony, woda znajdująca się wewnątrz łodygi gwałtownie paruje, tworząc mikrouszkodzenia (pęcherzyki), które rozrywają włókna keratynowe. Włos traci sprężystość, staje się twardy, matowy i kruchy. Na ratunek przychodzą polimery i silikony!
Jak działa dobra termoochrona?
Kosmetyki termoochronne (spraye, kremy lub olejki termiczne) mają za zadanie stworzyć na powierzchni włosa szczelny, niewidzialny pancerz. Pancerz ten spowalnia proces nagrzewania się włosa i powoduje, że ciepło z prostownicy rozprowadza się po paśmie równomiernie. Wilgoć zostaje zamknięta w środku, a włos jest bezpieczny.
Jakie produkty wybierać? Zwracaj uwagę na opakowania. Jeśli codziennie używasz żelazka (prostownicy), szukaj sprayów, które obiecują ochronę aż do 220-230°C. Jeśli ograniczasz się do ciepłego (ale nie gorącego!) nawiewu suszarki, wystarczą Ci łagodniejsze kremy wygładzające (tzw. leave-in) np. z filtrami UV.
Najczęstsze błędy w stosowaniu termoochrony
Nawet najlepszy preparat nie zadziała, jeśli popełnisz te kardynalne błędy:
- Pryskanie tylko po “wierzchu”: Spray termoochronny nałożony tylko na czubek głowy z bliskiej odległości zadziała tylko tam. Zawsze dziel włosy na partie i spryskuj je dokładnie, a następnie przeczesz szczotką, aby równomiernie rozprowadzić produkt na KAŻDYM paśmie.
- Prostowanie mokrych włosów: Nawet ze sprayem to wyrok dla rzęs! Płytki parujące wodę w kontakcie z wilgotnym włosem mogą dosłownie spalić go na popiół. Włos przed użyciem prostownicy MUSI być suchy w 100%. (Chyba że używasz specjalistycznej prostownicy typu wet-to-dry).
- Zapominanie o suszarce: Wiele kobiet nakłada ochronę tylko przed prostowaniem, używając gorącego strumienia suszarki na wilgotnych włosach na surowo. Ciepłe powietrze suszarki również potrafi wyrządzić szkody. Spryskaj odsączone w ręcznik włosy przed włączeniem suszarki!
Wprowadzenie jednego kroku w postaci kilkusekundowego “psiknięcia” to najprostsza gwarancja tego, że Twoje pasma nie skończą pod nożyczkami!