Nałożenie nawet najdroższego podkładu niewiele da, jeśli po godzinie “spłynie” on z Twojej twarzy lub zacznie się nieestetycznie świecić w strefie T (czoło, nos, broda). Kluczem do przedłużenia trwałości każdego fluidu jest dobre utrwalanie makijażu.

Kiedy jednak stajemy przed półką w drogerii lub przeglądamy katalog kosmetyczny, wybór przytłacza. Puder matujący sypki? Wypiekany? W kamieniu? Sprawdź, który z nich jest stworzony dla Ciebie.

Puder sypki (Dla perfekcjonistek i cery tłustej)

Puder sypki to luźny proszek, przypominający mąkę, zamknięty w pudełeczku z sitkiem. To najbardziej profesjonalna forma utrwalania, uwielbiana przez wizażystów.

  • Jak działa? Nakładany dużym, puchatym pędzlem (lub gąbeczką przy technice bakingu), puder sypki wchodzi w pory i “wtapia się” w mokry podkład, dosłownie cementując go na twarzy. Najczęściej są to pudry transparentne (przezroczyste), które nie zmieniają koloru fluidu.
  • Dla kogo? Dla posiadaczek cery mieszanej i tłustej. Sypki puder bambusowy lub ryżowy potrafi wchłonąć ogromne ilości sebum, gwarantując matowy efekt na wiele godzin.
  • Minusy: Jest problematyczny w transporcie – łatwo się wysypuje, więc niezbyt nadaje się do poprawek w ciągu dnia w miejskiej toalecie.

Puder w kamieniu / prasowany (Dla zabieganych)

To klasyk znany od dziesięcioleci – zbity, twardy produkt w kompakcie, najczęściej sprzedawany od razu z dołączonym puszkiem lub gąbeczką i lusterkiem.

  • Jak działa? Zawiera więcej substancji wiążących (olejów, wosków) niż sypki odpowiednik. Zazwyczaj ma też dość mocny stopień krycia. Nakłada się go szybko i bez osypywania.
  • Dla kogo? Dla osób potrzebujących dodatkowego krycia oraz takich, które chcą mieć produkt “ratunkowy” zawsze w torebce. Sprawdzi się idealnie przy cerze normalnej.
  • Minusy: Nakładany zbyt hojnie na całą twarz potrafi stworzyć efekt ciężkiej “maski” i podkreślić zmarszczki.

Puder wypiekany (Dla cery suchej i dojrzałej)

Hit ostatnich lat! Puder wypiekany powstaje w specyficznym procesie: najpierw przygotowuje się płynną, kremową masę (często pełną olejków, np. makadamia), a następnie dosłownie “wypieka się” ją w piecu, aż zastygnie. (Znajdziesz je np. w ekskluzywnych kulkach The ONE lub prasowanych pudrach mineralnych).

  • Jak działa? Dzięki zawartości pielęgnujących olejków, puder ten jest niezwykle satynowy, jedwabisty i w ogóle nie wysusza skóry. Nie daje tępego, płaskiego matu, lecz bardzo eleganckie, perłowe świetliste wykończenie.
  • Dla kogo? To absolutny “must-have” dla cery suchej i dojrzałej, która wygląda źle pod warstwą mocno matujących pudrów sypkich.

Złota zasada? Rano utrwalaj twarz pudrem sypkim, a do torebki, w celu zebrania nagromadzonego sebum, wrzuć transparentny puder prasowany!