Większość z nas posiada w kosmetyczce jeden cielisty korektor, którym próbuje “zaszpachlować” dosłownie wszystko – od czerwonego pryszcza na nosie, po ciemno-fioletowe “wory” pod oczami po zarwanej nocy. Niestety, w efekcie pryszcz staje się brudno-szary i rzuca się w oczy jeszcze bardziej, a sińce przebijają przez makijaż po zaledwie godzinie.

Sekretem nieskazitelnej cery gwiazd nie jest tona grubego podkładu, lecz technika zwana Color Correcting (Korekta kolorem). Opiera się ona na teorii koła barw (gdzie przeciwstawne kolory wzajemnie się neutralizują). Zobacz, po jaki kolor sięgnąć, by pozbyć się konkretnego problemu!

Zielony – Twój wróg to czerwień

Kolor zielony neutralizuje czerwień. To prosta fizyka! Dlatego zielony korektor jest absolutnie najlepszym wyborem dla osób zmagających się z:

  • trądzikiem różowatym i dużymi wypryskami,
  • pękniętymi naczynkami (tzw. “pajączkami” na policzkach). Nakładaj go punktowo (tylko na czerwoną zmianę) jeszcze przed nałożeniem podkładu. Wklep delikatnie w zmianę, a gdy nałożysz na to podkład – czerwień magicznie zniknie!

Brzoskwiniowy i Łososiowy – Zmora sińców

Jeśli masz “wory pod oczami”, ich kolor jest najczęściej granatowo-fioletowy (to prześwitująca przez cienką skórę krew żylna). Jeśli nałożysz na fioletowy siniec zwykły, jasny, beżowy korektor, otrzymasz na twarzy “trupi”, szary kolor. By zgasic niebieski/fioletowy, potrzebujesz ciepłego barwnika pomarańczowego. Użyj zatem korektora brzoskwiniowego (łososiowego). Wystarczy maleńka kropelka wklepana dokładnie w kącik oka (gdzie siniec jest najciemniejszy), by twarz nagle wyglądała na wypoczętą jak po 10 godzinach snu!

Żółty i Fioletowy

W bardziej rozbudowanych paletach kremowych korektorów z Giordani Gold czy THE ONE znajdziesz często dwa inne barwniki:

  • Korektor żółty: Idealny do zakrywania typowych, żółto-zielonkawych zasinień po starych urazach lub do rozświetlania centralnej partii bardzo ciemnej karnacji.
  • Korektor fioletowy (liliowy): Jego zadaniem jest ożywienie! Jeśli Twoja skóra po zimie przypomina pergamin i jest niezdrowo zżółknięta (np. po chorobie lub u osób palących papierosy), odrobina fioletowej bazy przywróci jej promienny, świeży wygląd.

Pamiętaj o złotej zasadzie Color Correctingu: te barwniki nakładamy w mikroskopijnych ilościach, tylko w miejscu problemu i ZAWSZE przed wklepaniem właściwego, cielistego podkładu!