Wiosna to tradycyjnie ten moment w roku, kiedy masowo przypominamy sobie o istnieniu naszych ud i pośladków, które wkrótce będziemy musiały odsłonić na plaży. Drogerie zapełniają się wtedy agresywnymi reklamami “cudownych balsamów antycellulitowych”, które obiecują gładkie nogi po 7 dniach wklepywania kosmetyku.
Czy smarowanie nóg kremem naprawdę wystarczy, by zlikwidować cellulit? Czas spojrzeć prawdzie w oczy: żaden kosmetyk sam z siebie nie “rozpuści” tłuszczu podskórnego.
Dlaczego cellulit powstaje i dlaczego sam krem to za mało?
Cellulit (lipodystrofia) to nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, połączone ze zmianami w tkance łącznej. Komórki tłuszczowe powiększają się, przepychając się przez strukturę kolagenu, co tworzy na powierzchni skóry efekt “pikowania” i grudek.
Krem ujędrniający (nawet ten najdroższy z zawartością kofeiny czy L-karnityny, np. z linii The Body Edition) działa wyłącznie na naskórek i wierzchnie warstwy skóry właściwej. Sprawia, że staje się ona bardziej elastyczna i napięta, co optycznie wygładza cellulit. Nie dotrze on jednak do przerośniętych komórek tłuszczowych.
Aby pozbyć się go na stałe, potrzebujesz uderzenia z 3 stron:
Krok 1: Krążenie i drenaż (Twoja tajna broń)
To jest ten moment, w którym sam krem zaczyna działać cuda – jeśli dodasz do niego… MASAŻ! Nakładając balsam ujędrniający nie wklepuj go po prostu od niechcenia. Zastosuj gruby, drewniany masażer z wypustkami lub gumową bańkę chińską. Fizyczne rolowanie i szczypanie tkanek sprawia, że krew i limfa zaczynają krążyć z podwójną siłą, wypłukując toksyny z komórek tłuszczowych i rozbijając złogi. Kosmetyk ujędrniający stanowi tu jedynie poślizg dla masażu, a to ucisk jest lekiem na cellulit!
Krok 2: Woda i ruch (Nudne, ale prawdziwe)
Nawet najlepsze masaże nie pomogą, jeśli nie naprawisz fundamentów:
- Picie wody: Cellulit wodny powstaje, gdy organizm jest odwodniony. Ciało, w akcie paniki, zaczyna magazynować resztki wody w przestrzeniach międzykomórkowych, tworząc opuchliznę i nierówności. Wypicie 2,5 litra czystej wody dziennie wypłukuje te zastoje.
- Mięśnie: Zwiotczałe mięśnie ud nie stanowią twardego rusztowania dla skóry. Wykonywanie zwykłych przysiadów, chodzenie po schodach czy jazda na rowerze buduje tkankę mięśniową, która naturalnie “naciąga” i napina skórę od wewnątrz, niwelując widoczność dołeczków.
Podsumowując: Krem antycellulitowy to doskonałe zwieńczenie kuracji i genialny poślizg do masażu. W połączeniu z piciem wody i przysiadami, daje spektakularne efekty. Wklepywany na szybko leżąc przed telewizorem – nie przyniesie żadnego efektu.