Rezygnacja ze spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych staje się już nie tylko chwilowym trendem, ale globalnym stylem życia. Dieta wegańska potrafi przynieść ogromne korzyści zdrowotne: niższy cholesterol, mniejsze ryzyko chorób serca i lepsze trawienie.

Jednak dieta w 100% roślinna (szczególnie, gdy brakuje Ci wiedzy i bazujesz głównie na frytkach i makaronie) niesie za sobą ryzyko sporych niedoborów pokarmowych. Zobacz, co absolutnie musisz uzupełniać z zewnętrznych źródeł, przechodząc na weganizm!

1. Witamina B12 (Złota zasada wegan)

To absolutnie najważniejszy punkt. Witamina B12 odpowiada za prawidłowe działanie układu nerwowego i produkcję czerwonych krwinek. Występuje ona wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego (wytwarzają ją bakterie w układzie pokarmowym zwierząt). Żadna roślina, grzyb czy glon nie jest w stanie dostarczyć aktywnej formy B12, która przyswoi się w ludzkim organizmie!

Jeśli jesteś na diecie wegańskiej, farmakologiczna suplementacja B12 jest po prostu obowiązkowa. Jej drastyczne niedobory mogą prowadzić do anemii megaloblastycznej i nieodwracalnych uszkodzeń neurologicznych.

2. Kwas Omega-3 (Morski sekret… bez ryb)

Tradycyjnie zaleca się spożywanie kwasów Omega-3 z tłustych ryb morskich. W diecie roślinnej bazujemy na ALA (obecnym m.in. w siemieniu lnianym i orzechach włoskich). Problem polega na tym, że nasz organizm niezwykle słabo przekształca roślinne ALA w bezcenne formy DHA i EPA (niezbędne do pracy mózgu i wzroku). Rozwiązanie? Wegańskie Omega-3 pochodzące z mikroalg morskich. To zresztą właśnie algi są pierwotnym źródłem Omegi-3 (ryby mają je w sobie dlatego, że zjadają te glony w morzu!).

3. Żelazo (Roślinne vs Hemowe)

Weganizm dostarcza mnóstwo żelaza z liściastych warzyw (szpinak, jarmuż), jednak jest to żelazo “niehemowe” – przyswaja się ono znacznie gorzej niż to z wątróbki. Prosty trick dietetyczny: Żelazo roślinne kocha kwaśne środowisko! Jeśli jesz porcję sałatki ze szpinakiem, zawsze obficie skrop ją sokiem z cytryny (Witaminą C) lub popij świeżym sokiem pomarańczowym. Przyswajalność żelaza wzrośnie kilkukrotnie! Jeśli jednak badania wykażą braki – wspomagaj się delikatnym, wegańskim żelazem w kapsułkach z apteki, które nie obciąża żołądka.

Oprócz powyższej “Wielkiej Trójki”, pamiętaj również o standardowej (jak dla wszystkich Polaków) suplementacji witaminą D3 oraz regularnym badaniu profilu tarczycowego (jod)!