Wchodzisz do ogromnej drogerii. Wokół Ciebie setki błyszczących flakonów i uśmiechnięte konsultantki wciskające Ci do ręki kolejne pachnące papierki. Wąchasz pierwszy zapach – jest piękny. Drugi – ujdzie. Trzeci – wydaje się dziwnie podobny do pierwszego. Po powąchaniu piątego flakonu Twoje opuszki węchowe kapitulują i odmawiają posłuszeństwa, a wszystko zlewa się w jedną, duszącą chmurę.
Brzmi znajomo? Ludzki nos nie jest przystosowany do przetwarzania tylu skrajnych bodźców chemicznych w tak krótkim czasie. Zobacz, jak testować zapachy jak profesjonalny “Nos” (kreator perfum).
Błąd #1: Wąchanie z korka i spryskiwanie w powietrze
Najgorsze, co możesz zrobić, to podnieść z półki korek od flakonu i wsadzić w niego nos. To, co poczujesz, to zaschnięte, zjełczałe nuty bazy wymieszane z kurzem i potem setek osób, które dotykały tego korka wcześniej. Kolejnym grzechem jest psikanie perfum w powietrze i wchodzenie w chmurę. Osiądziesz na sobie zapach, którego nie będziesz mogła zmyć do końca dnia, rujnując sobie możliwość testowania innych.
Krok 1: Blottery (Papierki testowe)
Do selekcji wstępnej zawsze używaj papierowych pasków (blotterów).
- Zegnij pasek pod kątem 45 stopni na wysokości około 1 centymetra od końca.
- Spryskaj zgiętą końcówkę (z odległości 10 cm, by jej nie przemoczyć!). Zgięcie ułatwia odłożenie paska na stół tak, aby mokry papier nie pobrudził blatu.
- Nigdy nie przykładaj świeżo spryskanego paska pod sam nos! Alkohol w pierwszych sekundach po prostu wypali Ci śluzówkę i uśpi zmysł węchu. Zawsze odczekaj 15 sekund, pomachaj blotterem w powietrzu, by alkohol wyparował, i dopiero wtedy powąchaj z odległości 3-4 centymetrów.
Krok 2: Kawa to mit! Zresetuj swój nos
W wielu perfumeriach znajdziesz słoiczki z paloną kawą, którą konsultantki polecają powąchać w celu “zresetowania” nosa. To jeden z największych mitów! Kawa to kolejny, niezwykle intensywny zapach, który stanowi dla Twojego mózgu ogromny bodziec. Wąchając ją, tylko dobijasz swój przeciążony węch. Co działa? Zapach Twojej własnej skóry. Zbliż nos do wewnętrznej strony zgięcia łokcia (tam, gdzie nie masz perfum ani balsamu) i weź dwa głębokie oddechy. Twój osobisty, bazowy zapach to jedyny skuteczny punkt “zerowania” dla mózgu.
Krok 3: Ostateczny test na skórze (pH)
Jeśli po teście na 4 blotterach (nie testuj więcej za jednym razem!) wybrałaś swojego faworyta, czas na najważniejszy test. Skóra! Perfumy na papierku pachną zupełnie inaczej niż na człowieku. Na Twojej skórze jest sebum, pot, ciepło i unikalne pH. Spryskaj nadgarstek wybranym zapachem i… WYJDŹ ZE SKLEPU. Wróć do domu, zobacz jak zapach ewoluuje po 3 godzinach. Jeśli nadal będziesz zakochana w jego bazie, dopiero wtedy wróć do sklepu (lub do koszyka w e-sklepie Oriflame) i dokonaj zakupu!