Nawet najbardziej luksusowe i stężone perfumy szybko ulecą w powietrze, jeśli zaaplikujesz je w niewłaściwy sposób. Powszechnym błędem jest robienie tzw. “chmury zapachowej” i wchodzenie w nią – to piękny obrazek do reklamy telewizyjnej, ale w rzeczywistości to najszybsza droga do zmarnowania ponad połowy drogiego płynu, który opada na podłogę.

Zatem gdzie psikać perfumy, aby otulały Cię przez kilkanaście godzin, a kompozycja uwalniała się równomiernie?

Punkty pulsu – tam, gdzie skóra jest najcieplejsza

Perfumy kochają ciepło! Rozwijają swoje nuty zapachowe tylko pod wpływem wyższej temperatury. Aby zmaksymalizować projekcję zapachu (czyli to, jak daleko pachniesz wokół siebie), aplikuj wodę perfumowaną na tzw. punkty pulsu – to miejsca, gdzie naczynia krwionośne przebiegają tuż pod cieniutką warstwą skóry, oddając najwięcej ciepła.

Najlepsze miejsca na ciele to:

  1. Wewnętrzna strona nadgarstków: Klasyka gatunku.
  2. Szyja, kark i miejsce za uszami: Zapach będzie unosił się prosto do Twojego nosa, a także w kierunku osoby, która będzie się z Tobą witać.
  3. Zgięcia łokci: Świetne miejsce, szczególnie wiosną i latem, gdy nosisz bluzki z krótkim rękawem.
  4. Zgięcia pod kolanami: Ciepło unosi się do góry, więc zapach zza kolan będzie wędrował ku górze podczas chodzenia.
  5. Klatka piersiowa (dekolt): Najcieplejsze miejsce na tułowiu.

Trik z wazeliną – zatrzymaj ulatnianie

Skóra sucha dosłownie “wypija” alkohol i olejki zapachowe, przez co perfumy parują z niej w mgnieniu oka. Jak przedłużyć ich trwałość, nie kupując droższych zamienników? Nawilżaj skórę przed aplikacją! Możesz użyć bezwonnego balsamu do ciała (najlepiej z tej samej linii co Twoje perfumy, co stworzy warstwy zapachu). Jeszcze lepszym, domowym trikiem, jest nałożenie odrobiny zwykłej, tłustej wazeliny punktowo (np. na nadgarstki) i spryskanie tego miejsca perfumami. Cząsteczki zapachowe przykleją się do tłuszczu i przetrwają tam znacznie dłużej.

Największy błąd: Pocieranie nadgarstków!

Wiele kobiet po psiknięciu perfum na nadgarstek natychmiast zaczyna energicznie o siebie pocierać obiema rękami. Nigdy tego nie rób! Pocieranie generuje nienaturalne ciepło i tarcie, które mechanicznie “miażdży” najlżejsze cząsteczki zapachowe (nuty głowy). W efekcie zmieniasz i przyspieszasz proces utleniania się zapachu – perfumy zaczną pachnieć płasko i ulecą znacznie szybciej. Zamiast tego po prostu pozwól im naturalnie wyschnąć.

Chcesz, żeby zapach ciągnął się za Tobą spektakularnym ogonem? Spryskaj perfumami szczotkę do włosów i przeczesz nią pasma. Włosy potrafią utrzymywać zapach wewnątrz swoich łusek przez długie dni!