Wyobraź sobie, że idziesz ulicą, a zupełnie obcy człowiek podbiega do Ciebie, wciska Ci w ręce szampon do włosów i krzyczy: “Kup to teraz, świetna okazja!”. Prawdopodobnie uznasz go za szaleńca i szybko uciekniesz.

Dlaczego więc w internecie wciąż próbujemy robić to samo, wysyłając ludziom nachalne wiadomości typu “Kup u mnie ze zniżką!”? Czasy zimnego, bezpośredniego marketingu bezpowrotnie minęły. Nadeszła era Social Sellingu. Czym on jest i jak wykorzystać go w pracy konsultantki?

Relacja zamiast transakcji

Social Selling (sprzedaż społecznościowa) to sztuka wykorzystywania swoich mediów społecznościowych (Facebook, Instagram, LinkedIn) do odnajdywania potencjalnych klientów i budowania z nimi autentycznych relacji, które docelowo (często po długim czasie) prowadzą do sprzedaży.

Nie chodzi w nim o to, by przy każdym zdjęciu na Instagramie dodawać “KUP MÓJ KREM LINK W BIO”. Chodzi o to, by stać się dla swoich obserwatorów wartościowym ekspertem.

3 filary Social Sellingu

Jak robić to dobrze?

  1. Dostarczaj darmową wiedzę: Zanim poprosisz kogoś o zakup, daj mu coś od siebie. Zrób na Instastory krótki poradnik o tym, jak dobrać podkład do suchej cery. Wytłumacz, po co nam kwas hialuronowy. Edukuj swoją społeczność.
  2. Pokazuj, a nie sprzedawaj: Ludzie uwielbiają kupować, ale nienawidzą, gdy im się coś “sprzedaje”. Zamiast wrzucać do sieci wycięte zdjęcie perfum z katalogu (to najgorszy z możliwych ruchów!), nagraj filmik, jak szykujesz się na randkę i pokazujesz, którymi perfumami się psikasz. Pokazuj produkty “w użyciu” (w naturalnym środowisku).
  3. Zaangażowanie (Networking): Komentuj posty swoich potencjalnych klientek. Zostawiaj serduszka pod ich zdjęciami psów. Odpowiadaj na ich relacje w sposób szczery (nie wysyłaj tylko emotikon!). Gdy staniesz się ich wirtualną “koleżanką”, a nie “agresywnym sprzedawcą”, same zapytają Cię, jakiego kremu używasz, że Twoja cera tak świetnie wygląda.

Reguła 80/20

Najważniejsza zasada sprzedaży społecznościowej brzmi: 80% Twoich treści w social mediach to powinno być życie prywatne, edukacja, śmiech i wartościowe poradniki. Tylko 20% to powinno być twarde wezwanie do zakupu i pokazywanie oferty (Katalogu).

Jeśli Twój profil zamieni się w słup ogłoszeniowy pełen cenników zniżkowych, Twoje zasięgi spadną do zera, a ludzie natychmiast przestaną Cię obserwować!