Za oknem szaruga, dni stają się coraz krótsze, a wszyscy naokoło w biurze lub przedszkolu kichają i kaszlą. Myślisz, że kolejne jesienne przeziębienie to tylko kwestia czasu i nic nie możesz z tym zrobić? Błąd!

Infekcje nie łapią nas dlatego, że robi się zimno. Łapią nas dlatego, że nasz układ odpornościowy jest nieprzygotowany i osłabiony brakiem słońca oraz witamin. Zobacz, jak wzmocnić odporność naturalnymi, ale potężnymi metodami ze świata nauki i przyrody.

Najsilniejszy antyoksydant świata (Twój “Bodyguard”)

Gdy mówimy o odporności, większość osób biegnie do apteki po syntetyczną witaminę C. Tymczasem naukowcy od lat badają znacznie potężniejszą broń. Poznaj Astaksantynę – ciemnoczerwoną substancję pozyskiwaną m.in. z mikroalg rosnących w archipelagu sztokholmskim.

Astaksantyna (którą znajdziesz w kultowych pakietach WellnessPack) to tzw. “królowa antyoksydantów”. Badania pokazują, że jest ona nawet do 6000 razy silniejsza niż popularna Witamina C i 800 razy skuteczniejsza niż koenzym Q10! Przenika ona przez wszystkie błony komórkowe w Twoim ciele, stanowiąc dosłowną, ogólnoustrojową “tarczę” ochronną przed wirusami, grzybami i atakami wolnych rodników.

Trzy filary żelaznego zdrowia

Oprócz najwyższej jakości suplementacji (Astaksantyny i kwasów Omega-3), Twój organizm potrzebuje trzech paliw, za które nie zapłacisz ani grosza:

  1. Sen (Faza regeneracji): To właśnie w fazie głębokiego snu organizm produkuje limfocyty T (komórki niszczące wirusy). Jeśli regularnie sypiasz poniżej 6 godzin, Twoja odporność drastycznie spada. Zadbaj o 7-8 godzin nieprzerwanego snu w ciemnym, mocno przewietrzonym pomieszczeniu.
  2. Witamina D (Witamina Słońca): W naszym klimacie od października do kwietnia kąt padania promieni słonecznych uniemożliwia produkcję witaminy D w skórze. Suplementacja witaminy D3 (najlepiej w kropelkach tłuszczowych lub połączona z posiłkiem rybnym) jest absolutnie krytyczna. Bez niej układ immunologiczny dosłownie “zasypia”.
  3. Hartowanie zimnem: Nie namawiamy Cię od razu do morsowania! Wystarczy, że na koniec każdego ciepłego prysznica, zmienisz strumień wody na letni/chłodny przez zaledwie 30 sekund. Taki “szok” termiczny natychmiastowo pobudza krążenie i wyrzuca do krwi armię białych krwinek!

Wdrożenie tylko tych nawyków sprawi, że zapomnisz o konieczności kupowania syropów na kaszel przez całą nadchodzącą zimę!